Kamil Sipowicz

Doktor historii filozofii, poeta, artysta,psychonauta.

Kto zepsuł Mariusza Trynkiewicza?

Dużo się ostatnio mówi o tym, że niebawem wyjdą na wolność po odbyciu kary groźni mordercy seksualni. W tym także Mariusz Trynkiewicz, który w Piotrkowie Trybunalski zamordował 4 nieletnich chłopców. Mordercom zamieniono wyrok kary śmierci na 25 lat więzienia. Urodzony w 1962 roku w 2014, kiedy opuści wiezienie będzie miał 52 lata. Wątpliwe jest, aby jego głęboko uszkodzona osobowość przez 25 lat kary więzienia została naprawiona. Jednak będzie po odbyciu kary i właściwie nie wiele można zrobić, żeby społeczeństwo przed nim chronić. Ktoś kto odbył karę w obliczu wymiaru sprawiedliwości jest wolny.

Mandala Księży Pedofilów
Mandala Księży Pedofilów Kamil Sipowicz
Padają różne pomysły: szpitale psychiatryczne, dozór z tzw. obręczą z GPS i inne. Pamiętajmy jednak, że sąd nie uznał go za chorego psychicznie, dlaczego zatem teraz miałby zmienić zdanie. Poza tym dziś już jako obywatel wielkiej Unii Europejskiej może chyba osiedlić się gdzie chce. Gdziekolwiek będzie na pewno dzieci nie będą bezpieczne w jego towarzystwie. Głęboko uszkodzone libido nadal może nad jego życiem przejmować kontrolę. Jak to się stało, że Mariusz Trynkiewicz stał się demonicznym pedofilem mordercą. Na to pytanie między innymi daje odpowiedź, lub raczej snuje koncepcje znany dziennikarz i reportażysta Eugeniusz Iwanicki. Opublikowana w 1990 książka Iwanickiego Proces Szatana została właściwie nie zauważona. Przechodziliśmy wtedy zmiany ustrojowe i nawet Trynkiewicz przestał nas interesować.

W czasie procesu Trynkiewicza podejrzewano go satanizm. On sam tak odpowiada na pytanie oskarżyciela publicznego Stanisława Kaczmarka: „ Powtarzam raz jeszcze; nie należałem i nie należę do sekty satanistów. To, że znaleziono u mnie rysunek odwróconego krzyża, nie jest oznaką przynależności do sekty satanistów… Narysowałem to w takiej formie dlatego, że była to odwrotność symbolu Kościoła… Znienawidziłem Kościół w wieku dziesięciu lat, kiedy ksiądz dokonał na mnie czynu lubieżnego, a teraz ten sam ksiądz wypowiada się o mnie w gazecie, że ja nie chodziłem do kościoła ani do komunii…” Opina psychiatrów z Łodzi:” 1. Mariusz Trynkiewicz nie wykazuje zmian psychotycznych, jest obdarzony bardzo wysokim (wskaźnik 121) poziomem inteligencji; 2. Mariusz Trynkiewicz wskazuje odchylenia w dziedzinie osobowości, popędowości seksualnej w sensie homoseksualizmu z pedofilią. Swój popęd seksualny wobec nieletnich realizuje z cechami algolagnii, tj. tendencji do sadystycznego zadawani bólu psychicznego i cielesnego; 3. W chwili popełniani inkryminowanych czynów rozumiał ich istotę i znaczenie w pełni; odnosił się odnosi się krytycznie do ich wykonania.”

Wyrażone przez Trynkiewicza stwierdzenie, że w dzieciństwie molestował go ksiądz, zostało zignorowane. Nie wiemy, czy był to wymysł mordercy czy prawda. Dzisiaj, gdy znamy już tysiące przypadków pedofilii wśród księży, możemy przypuszczać z dużą dozą prawdopodobieństwa, że Trynkiewicz mówił prawdę. Zresztą wówczas wiedział, że albo go czeka stryczek kata albo tzw. huśtanie przez współwięźniów, co na jedno wychodzi. Los się jednak do niego i do inny seryjnych morderców uśmiechnął. Zamieniono im karę śmierci zamiast na dożywocie, co byłoby rozsądne na 25 lat wiezienia. Niebawem wyjdą na wolność. Jeżeli rzeczywiście ksiądz uszkodził psychikę i duszę 10 letniego nieśmiałego wycofanego chłopca molestując go, a potem szydził z niego publicznie, to mamy tu do czynienia ze splątanym diabelstwem.

Co zrobi Trynkiewicz po wyjściu z więzienia. Nie pozwolono mu zmienić nazwiska, nie dano mu możliwości ukrycia się. Dziś w świecie Internetu będzie miał świetne narzędzie do łowienia nowych ofiar. A może wybierze inną drogę: celebryty mordercy. Znamy już takie wypadki, Japończyk który zamordował i zjadł kobietę pisze książki i występuje w telewizji. Dzisiaj znudzona opinia publiczna lubi oglądać różnego rodzaju anomalie ludzkie. Może też jako klasycznym obcym zajmą się nim filozofowie, psychologowie i pisarze albo sam zacznie pisać o swoi życiu. W każdym razie nie chciałbym aby gdzieś w okolicy mojego wnuka się kręcił.

Chcesz dostawać info o nowych wpisach?

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
PrawoMariusz TrynkiewiczPrzestępczośćPedofilia

PROMOWANE

  • Dwa widoki

    Homo malcontentus i Homo optymictus czytaj więcej

  • Wychowaliśmy takie pokolenie mężczyzn

    Wsiadłam kilka dni temu do pociągu. - Przepraszam pana, czy mógłby pan pomóc mi włożyć walizkę na półkę? Walizeczka mała na jeden dzień, ale jednak, dla mnie i wysoko i stoi obok mężczyzna... - Nie. Mam chory kręgosłup. Ani przepraszam, ani pani wybaczy… Nic. Wcześniej włożył swoją wielką walizę bez wysiłku. Wstała obok siedząca pani i powiedziała:- Pomogę pani. Wzięła moją walizkę zanim zdążyłam zaprotestować i wrzuciła na górną półkę. czytaj więcej

  • Nie wrzucajcie mnie do jednego worka!

    Długo zbierałem się do tego wpisu. Wolałem jednak poczekać i sprawdzić, jak rozwinie się sytuacja. Od kilku dni obserwuję spektakl pod tytułem „strajk matek dzieci/osób niepełnosprawnych w Sejmie”, na którym korzystają wyłącznie politycy. Wbrew słowom organizatorów, nie pomaga on społeczności ludzi chorych, a wręcz im szkodzi. Nie chcę być – a z tego co wiem, moi znajomi również – wrzucany do jednego worka z obywatelami okupującymi Wiejską. czytaj więcej

  • Prawdziwy. Prawdziwszy. Trup

    W PWN-owskim podręczniku dla ośmiolatków znalazłam wierszyk: „Katechizm polskiego dziecka”: Kto Ty jesteś? Polak mały (...) Coś jej winien? Oddać życie. I tak dalej …. Wierszydło zostało napisane około roku 1900 przez Władysława Bełzę. Drugorzędnego poetę, mocno na wyrost nazywanego piewcą polskości. Naiwny, drażniący ucho tekścik od ponad stu lat jest narzędziem indoktrynacji i prania małych mózgów. Bo, jak inaczej nazwać (w XXI wieku) przekonywanie, że ośmioletnie dziecko rośnie po to, by oddać życie za kawałek ziemi? czytaj więcej