Na kogo zagłosują trzy miliony przestępców?

Trzy miliony Polaków przyznają się do sporadycznego lub regularnego palenia konopi indyjskich. Wedle polskiego prawa wszyscy oni są przestępcami. Na razie ani marsze organizacji Wolne Konopie ani działania polityków (Kalisz, Palikot, Balicki) nie doprowadziły do załagodzenia restrykcyjnego prawa. Jest wręcz odwrotnie.

Policja w Legionowie pośrednio doprowadziła do śmierci chłopca, próbując wyrwać mu z gardła torebkę z małą ilością suszu. Policja w Olsztynie biła posiadaczy konopi. Dwóch działaczy Wolnych Konopi oskarżonych jest przez prokuraturę. Jakub Gajewski za rozprowadzanie oleju RSO, którym leczył ludzi chorych na nowotwory oraz Michała Pauli za hodowlę kilku marnych krzaczków.

Depenalizacja jest na razie poza zasięgiem. Ani prezydentowi ani pani premier nie przeszkadzają sprzeczne przepisy ustawy, w której marihuana jednocześnie jest zakazana a z drugiej strony dopuszczalna w medycynie. Na to ostatnie zgodził się Trybunał Konstytucyjny.

W tym samym czasie rosną jak grzyby po deszczu sklepy 24 h z alkoholem. Powinno się postawić bardzo głośno pytanie: czy dyskryminowanie i kryminalizowanie ludzi ze względu na używki nie jest łamaniem praw człowieka? Takim samym, jak dyskryminacja ze względu na wyznanie wiary, kolor skóry czy skłonności seksualne. Moim zdaniem jest. I to prawo jest łamane w Polsce codziennie. Co na to KOR-owcy po obu stronach politycznej barykady. W tej jednej jedynej sprawie Komorowski, Wujec, Kaczyński a zatem i Duda oraz Macierewicz są tego samego zdania: aresztować, skazywać, wsadzać.

Co możemy jeszcze zrobić, żeby przekonać rządzących aktualnie oraz tych którzy chcą rządzić, że nie jesteśmy przestępcami. Ile razy można  mówić, że marihuana jest mniej groźna niż alkohol. Nie powoduje chorób, uzależnień i śmierci. W przeciwieństwie do alkoholu.

Na szczęście pojawia się nadzieja. Na imię jej: Czarny Szalony Koń.
Trwa ładowanie komentarzy...